Nie taki diabeł straszny, czyli budowa laboratorium krok po kroku (cz. I)
Urodziłem się w mieście w którym istnienie laboratoriów było tak oczywiste jak szkoły czy sklepu. Pięć kompleksów laboratoryjnych na powiatowe miasto to naprawdę dużo. W raz z rozwojem miasta rozwijały się laboratoria i modernizowały, były trochę jak drzewo, które jest świadkiem przemian i rozwoju kolejnych pokoleń. Nigdy nie przypuszczałem, iż staną się one moim życiowym wyzwaniem.
Czytaj dalej
